Trojańskie opowieści. Rozdział 5 – Zaginiony królewski syn (Parys)

Parys przyglądał się swej żonie, Ojnone, szykującej wieczorną strawę. Myślami wracał do dnia zaślubin, które odbyły się rok temu. Miał wtedy piętnaście lat i nie był pewien czy jest gotowy do wzięcia na siebie tak dużej odpowiedzialności.

Bo czymże jest miłość?

Na to pytanie nie potrafił odpowiedzieć nawet dziś, po roku małżeństwa.

Trojańskie opowieści. Prolog – To ja miałem umrzeć młodo!

– To ja miałem umrzeć młodo!
Krzyk dobiegał z największego namiotu w okolicy. A potem niósł się po pustym obozowisku Myrmidonów, płosząc nieliczne ptaki, które przysiadły na starych wozach i drewnie składowanym na opał. Po chwili ucichł. Znów było słychać tylko szum fal i odgłosy walki z każdą chwilą coraz bliższe, gdyż wojska greckie cofały się w stronę własnych umocnień.