Trojańskie opowieści. Rozdział 2 – Troja jest tylko jedna (Priam)

Priam uważał, że Troja jest największą miłością w jego życiu.
I ta – rosnąca z każdym rokiem – fascynacja nie dorównywała żadnej innej.
Czuł ogromny pociąg do kobiet, lecz było to tylko pożądanie fizyczne. Z prawdziwą miłością nie miało nic wspólnego. Szczególnym uczuciem darzył jedynie swą żonę, Hekabe, lecz choć świadomie ofiarował jej miłość i szacunek, nigdy nie dopuścił do tego by myślała, że jest tą jedyną. Wciąż szukał romantycznych przygód, a ich pokłosiem były dzieci, rodzące się w kolejnych miesiącach oraz latach. Synowie i córki, których nawet nie próbował się wypierać.

Trojańskie opowieści. Prolog – To ja miałem umrzeć młodo!

– To ja miałem umrzeć młodo!
Krzyk dobiegał z największego namiotu w okolicy. A potem niósł się po pustym obozowisku Myrmidonów, płosząc nieliczne ptaki, które przysiadły na starych wozach i drewnie składowanym na opał. Po chwili ucichł. Znów było słychać tylko szum fal i odgłosy walki z każdą chwilą coraz bliższe, gdyż wojska greckie cofały się w stronę własnych umocnień.